KAYE ALUMINIUM
Bez zbytniego szumu i zamieszania, hiszpańska firma KAYE ALUMINIUM weszła na polski rynek. Jej siedziba mieści się w Tułowicach pod Opolem.
Właśnie tam odwiedziłam pana Felipe
Quinta, Prezesa Spółki i człowieka, który, mimo swoich
młodych lat, już zdążył ogromnie dużo zdziałać w świecie
aluminium (rozumianym dosłownie).
- IRM: Wiem, że KAYE ALUMINIUM jest
znaną na świecie marką, a teraz będzie też w Polsce. Proszę
powiedzieć, jaki był początek firmy ?
- FQ: KAYE ALUMINIUM jest częścią
EXLABESA GROUP, założonej w 1992 roku przez mojego ojca – Paco
Quinta. Jesteśmy hiszpańską, rodzinną firmą. Mamy 3 zakłady w
Hiszpanii oraz w Wielkiej Brytanii, Maroku, USA i teraz też w
Polsce.
- IRM: Dlaczego wybraliście właśnie
Polskę na miejsce swojej nowej inwestycji?
- FQ: Przez ostatnich kilka lat
szukaliśmy miejsca na budowę fabryki w Centralnej Europie, dlatego,
że chcieliśmy być jeszcze silniejsi na rynku niemieckim. Do tego
potrzebna była lokalizacja nowego zakładu blisko niemieckiej
granicy. Poza tym, chcemy być obecni w Centralnej Europie, ponieważ
myślimy, że rynek tutaj w następnych latach będzie się rozwijał
najszybciej i najmocniej. Inne rynki europejskie są już dojrzałe i
nie będą miały tak dużego przyrostu, myślę, przez następne 10
lat. Obliczamy go na 2-3% rocznie. Natomiast rynki w Europie
Środkowej i Wschodniej będą rosły znacznie bardziej. Dlatego
zdecydowaliśmy się na instalację w Środkowej Europie.
Dlaczego w Polsce a nie w innym kraju?
Ponieważ rynek jest duży: 40 milionów ludzi i najbardziej
atrakcyjny w tej części regionu. Poza tym widzimy Polskę tak, jak
Hiszpanię 10 lat temu, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej.
Prawdą jest też to, że mamy sporo polskich pracowników w naszych
angielskich zakładach KAYE ALUMINIUM i bardzo sobie cenimy, jak
dobrze i ciężko pracują. To także zadecydowało, że
postanowiliśmy być tutaj, a nie w innym kraju, którego ludzi nie
znamy.
Cały wywiad już w najbliższym wydaniu Świata Aluminium (5/2009)